<<< Dane tekstu >>>
Autor Stanisław Wyspiański
Tytuł Habt acht!
Pochodzenie Wiersze, fragmenty dramatyczne, uwagi
Redaktor Wilhelm Feldman
Wydawca nakładem rodziny
Data wyd. 1910
Druk Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

Habt acht! — Marschiren, Zug marsch! — — —[1]
Idą, — — stęp miarowy, —
— — — — — — — — — — — — —
Odeszli, schodząc w dół przez drogi zbocze
a On nad nimi rósł, za nimi w podobłocze,
coraz górniejszy, rozległy, przestrony,
rósł w grzywy dachów, rósł w baszt dziwne głowy
i wołał w Miasto, aż het za łan polny
z iglic i szczytów wież we wszystkie strony:
„Otom jest wolny, wolny, wolny, wolny!“

O niechaj ci, co czcić chcą dumę twoję,
dziś uszanują święte twe pustkowie;
niechaj witając cię w witalnej mowie
imion niemiłych nie wnoszą w podwoje.
Dymitr z Goraja kapryśnej dziewczynie
onego czasu topór wydarł z dłoni
i pchnął do komnat, — zawstydzoną w czynie
tę, — co jak Święta zmarła w tej ustroni.

Nie upodlenie to, kto w walce pada,
czyli zwyciężon przemocą czy zdradą;
lecz ci, podobni do owczego stada,
co stopę cudzą na kark własny kładą.

Oni zaiste nie widzą nic złego,
że biorą tego, którego chcą pana, —
wszakże aż trzeba było Zamojskiego,
by precz Cesarza zgnał Maxymiliana.






  1. Wiersz, pisany do p. Adama Chmiela w lecie 1905 z Bad-Hall pod wrażeniem ewakuacyi Wawelu; drukowany częściowo w warsz. „Świecie“.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stanisław Wyspiański.