Na balkonie (Pawlikowska-Jasnorzewska)

<<< Dane tekstu >>>
Autor Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Tytuł Na balkonie
Pochodzenie Pocałunki
Wydawca Księgarnia F. Hoesicka
Data wyd. 1926
Druk „Rola” J. Buriana
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron


NA BALKONIE
1

Na srebrnym balkonie pękatym
w smudze lipowych olejków
milczymy. W skrzynkach drżą kwiaty,
powój dźwiga noc w pobladłym lejku.


2

Twoje usta są teraz nocne,
i blada, jak usta księży.
Oczy masz srebrne i mocne
a włosy przygładzone przez księżyc.


3

Księżyc ma kołnierz z tęczy.
Wszystko jest dziś maskaradą.
Jak pajac przedemną klęczysz...
Teraz maskę nakładasz bladą...


4

Czy ci wierzyć? Z chmur kapią blaski,
niebo jest jak puch perlicy,
a cień Twój długi i płaski
zaczepia kobiety w ulicy!







Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska.