Sobie śpiewam a Muzom!... (Kochanowski, 1919)

<<< Dane tekstu >>>
Autor Jan Kochanowski
Tytuł Wiersze wstępne z poematu „Muza“
Pochodzenie Klejnoty poezji staropolskiej
Redaktor Gustaw Bolesław Baumfeld
Wydawca Towarzystwo Wydawnicze w Warszawie
Data wyd. 1919
Druk Drukarnia Naukowa
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cała antologia
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

Sobie śpiewam a Muzom! Bo kto jest na ziemi,
Coby serce ucieszyć chciał pieśniami memi?
Kto nie woli tymczasem zysku mieć na pieczy,
Łapając grosza zewsząd? A podobno k rzeczy:
Bo z rymów co za korzyść krom próżnego dźwięku?
Ale, kto ma pieniądze, ten ma wszytko w ręku:
Jego władza, jego są prawa i urzędy,
On gładki, on wymowny, on ma przodek wszędy...
Nie dziw tedy, że ludzie cisną się za złotem,
A poeta, słuchaczów próżen, gra za płotem,
Przeciwiając się świerczom, które nad łąkami
Ciepłe lato witają głośnemi pieśniami.
Jednak mam tę nadzieję, że przedsię za laty
Nie będą moje czułe nocy bez zapłaty.
A co mi za żywota ujmie czas dzisiejszy,
To po śmierci nagrodzi z lichwą czas późniejszy...
I opatrzył to dawno syn pięknej Latony,
Że moich kości popiół nie będzie wzgardzony...

(Z JANA KOCHANOWSKIEGO)[1].





  1. Wstępne wiersze z poematu Jana KochanowskiegoMuza“, napisanego około r. 1570.
    K rzeczy — słusznie: Krom — oprócz, wyjąwszy; ma przodek — ma pierwszeństwo; słuchaczów próżen — bez słuchaczów, pozbawiony słuchaczów: przedsię — przecie(ż); za laty — po latach; syn LatonyApollo, bożek starorzymski (u Greków Fojbos, Febus), opiekun poezji i muzyki.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Jan Kochanowski.