Strona:Dante Alighieri - Boska komedja (tłum. Porębowicz).djvu/337

Ta strona została uwierzytelniona.
67 
Wy, ludzie żywi, przyczynę składacie

W gwiezdnych obrotach, mniemając, jakoby
Wszystko się w tamtym tworzyło warsztacie.

70 
Gdyby tak było, brak-by wam ozdoby

Swobodnej woli; brak-by z tego względu
Za cnotę szczęścia, a za grzech żałoby.

73 
Gwiazdy są źródłem pierwszego popędu,

Lecz choćby wszystkich, to i w tym przypadku
Światło wam dane na obejście błędu

76 
I wolna wola; ta gdy nie ma statku

I zrazu onych sił ulega wadze,
Dobrze karmiona wygra na ostatku.

79 
Lepszej przyrodzie i wyższej powadze

Wyście poddani; z nich jest w ludzkim tworze
Rozum, nad którym gwiazdy tracą władzę[1].

82 
Jeśli świat dzisiaj schodzi na bezdroże,

W was jest przyczyna i tej się dowiècie;
Oto ją dla was znajdę i wyłożę:

85 
Dusza pieszczona w swoim pierwobycie,

Na ziemię schodzi od bożego stoła,
Kwiląc i śmiejąc się jak małe dziècię.

88 
Duszyczka prosta nie pojmuje zgoła

Nic, lecz byt szczęsny chowając w pamięci,
Popędem dąży, gdzie ją rozkosz woła.

91 
Naprzód ją w świecie marne dobro nęci;

Nieostrzeżona, za tem dobrem bieży,
Jeśli wędzidło nie sprostuje chęci[2].

94 
Więc praw wędzidło skroić jej należy:

Przełożyć króla, któremu zaświta
W stolicy prawdy bodajby szczyt wieży[3].


  1. W. 64—81. Wykład teorji wolnej woli, jak się przedstawia w Sum. theol. św. Tomasza z Akwinu oraz u innych Ojców Kościoła.
  2. W. 88 93. Wykład teorji grzechu. Popędem przyrodzonym duszy ludzkiej jest szukanie rozkoszy. Nieoświecona rozumem chwyta za rozkosz pozorną, zatem mądry prawodawca winien na nią nakładać wędzidło.
  3. bodajby szczyt wieży tj. przynajmniej sprawiedliwość.