Strona:Dante Alighieri - Boska komedja (tłum. Porębowicz).djvu/394

Ta strona została uwierzytelniona.
133 
Widzisz to słońce, co przed tobą wschodzi?

Widzisz te krzewy i kwiaty i zioła,
Które ta gleba sama z siebie rodzi?

136 
Nim przyjdzie Ona, w oczach znów wesoła,

Co płacząc ciebie, zeszła w padół cienia,
Usieść tu możesz, lub chodzić do koła.

139 
Nie czekaj głosu mego, ni skinienia:

Sąd twój dziś wolny, pewny, niezmącony;
Głupstwem-by było nie iść w trop sumienia.

142 
— Ja ci udzielam mitry i korony«[1].






PIEŚŃ XXVIII.[2]

Pragnąc czemprędzej dostać się do lasku,

Co swojem gęstem, żywem liściem chroni
Oczy od słońca zbytecznego blasku,

Brzeg porzuciwszy, poszedłem po błoni

I zapatrzony w tę rajską dąbrowę
Zwolna stąpałem śród światła i woni.

Wianie łagodne, słodkie i miarowe

W skroń mię trącało, chodzący po sadzie
Tak delikatnie, jak tchnienie majowe.

10 
Zatem gałązki w pokorze i ładzie

Wszystkie tą stroną gięły swe badyle,
Gdzie święta góra pierwszy cień swój kładzie.

13 
Lecz ich wiatr przecież nie odgarniał tyle,

Aby ptaszęcy rój na każdem drzewie
Przestawał pieśni swoich pod tę chwilę.


  1. Ja ci udzielam mitry i korony, tj. koronuję cię na własnego pana i króla, jak papież koronuje cesarzy podwójną koroną. Inni rozumieją: oddaję ci nad sobą samym rząd świecki i duchowy. Wirgiljusz, symbol rozumu ziemskiego, dopełnił swej roli, przywiódłszy poetę do poznania grzechu i pokuty. Własna wola i ochota ma wieść go dalej ku szczęśliwości, a prawdy wyższe, teologiczne odkryje mu Beatrycze.
  2. Raj ziemski.
    W opisie Raju Dante z jednej strony idzie za tradycją złożoną w legendach, z drugiej, w określeniu topografii, za św. Tomaszem z Akwinu.