Strona:Dante Alighieri - Boska komedja (tłum. Porębowicz).djvu/413

Ta strona została uwierzytelniona.
94 
I zanurzywszy po szyję w ruczaju,

Wlokła za sobą, a sama po toni,
Jak czółnko tkackie szła. Kiedym do skraju

97 
Już się przybliżał czarodziejskiej błoni,

Pokrop mię Panie,[1] zabrzmią słodkie tony,
Jakich ni pióro, ni zmysł mój nie zgoni.

100 
A piękna pani objąwszy ramiony

Głowę mą, w wodę wcisnęła całego,
Tak, żem się musiał napić, zanurzony[2].

103 
I wyciągnąwszy tak umoczonego,

W czworga tanecznic postawiła chórze;
Wszystkie ramiona ich na mnie się zbiegą.

106 
»Tu-śmy nimfami, a gwiazdami w górze[3];

Nim na wasz padół zeszła Beatrycze,
Nam czterem była oddana pod stróżę.

109 
Zaprowadzimy cię przed jej oblicze;

Wzrok ci wystalą te nasze trzy drużki[4],
Co patrzą głębiej w rzeczy tajemnicze«.

112 
Tak wyśpiewują do mnie boże służki:

Do piersi Gryfa pod ręce mię wiodą,
Gdzie stała pani ma nad brzegiem strużki.

115 
»Teraz ócz nie szczędź; paś się jej urodą,

W blaskach szmaragdu[5] napój się łakomie,
Skąd Amor strzały ciskał w pierś twą młodą«.

118 
Tysiąc pożądań gorących jak płomię

Do jej błyszczących oczu biegło lotem,
Które utkwiły w Gryfie nieruchomie[6].

121 
Jako w zwierciedle słońce skier migotem,

Tak się w jej wzroku zwierz, co wraz był ptakiem,
Odbijał to tym, to owym przymiotem.


  1. Pokrop mię Panie hyzopem, psalm L, 9.
  2. W. 100—2. Dante zostaje zanurzony z głową, na znak zupełnego rozgrzeszenia i musi się napić wody niepamięci.
  3. Tu-śmy nimfami, a gwiazdami w górze. Cztery cnoty kardynalne na ziemi są siłami czynnemi, na niebie są siłami oświecającemi.
  4. Wzrok ci wystalą te nasze trzy drużki, tj. cnoty teologiczne, które zaglądają głębiej w rzeczy boskie.
  5. W blaskach szmaragdu. Tak nazwane oczy Beatryczy, zapewne nie dla barwy, ale dla jasności.
  6. utkwiły w Gryfie nieruchomie, tj. zapatrzone były w dwoistość natury Chrystusa. Tę dwoistą naturę Gryf zjawiał, odbijając się w oczach Beatryczy-teologii, raz jako Orzeł-Bóg, raz jako Lew-człowiek.