Strona:Dante Alighieri - Boska komedja (tłum. Porębowicz).djvu/555

Ta strona została uwierzytelniona.
94 
Mniemałem, że ci w mych słowach ukażę,

Iż on był królem i mądrości życzył
Od Boga, by był władcą nad mocarze,

97 
Nie zaś, by niebios ruchadła policzył,

Lub dwu przesłanek co są sobie sprzeczne:
Musu z przypadkiem następstwo wytyczył;

100 
Zgadł, są-li dźwignie ruchu ostateczne,

Wkreślił w półkole trójkąt, gdzieby wcięcie
Kąta prostego nie było konieczne[1].

103 
Zebrawszy wszystko wiesz, żem w tym momencie

Mądrość królewską przez ową wspaniałą
Wiedzę rozumiał, godząc w twe pojęcie.

106 
Jeśli się słowo »wzniósł się« pomieszało,

Wiesz, że na celu miałem ukazanie,
Iż królów wielu jest, lecz dobrych mało.

109 
Z tem objaśnieniem przyjmij i patrz na nie

I niech w pamięci twojej tak ostaną
Nasz pierwszy Rodzic i nasze Kochanie.

112 
A miej u nogi kulę ołowianą

I stąpaj zwolna jak człowiek znużony,
Zanim osądzisz rzecz nieoglądaną.

115 
Bo gorzej głupca będzie poniżony,

Kto zbyt dorywczo rozstrzyga i sądzi,
Nie odróżniwszy wprzódy lepszej strony.

118 
Taki się zmiesza zwykle i pobłądzi:

Nazbyt pochopnie bieży ku fałszowi,
Przyczem uczucie już rozumem rządzi[2].

121 
Kto swej nie znając sztuki, prawdę łowi,

Próżno zarzuca na głębinach wędy,
Bo wynik jego chęciom nie odpowie.


  1. W. 95—102. Salomon pragnął mądrości, aby dobrze rządzić, nie zaś aby rozwiązywać zagadnienia metafizyki, dyjalektyki, geometrji, co było ambicją uczonych, Dantemu spółczesnych.
  2. Poczem uczucie już rozumem rządzi, tj. próżność, upór, zaślepienie już nie pozwalają odmienić zdania.