Strona:J. I. Kraszewski - Wspomnienia Odessy, Jedysanu i Budżaku T.III.djvu/219

Ta strona została przepisana.
217
5 SIERPNIA.

glinianych, patery, żelezca strzał i t. p. z Olbji i Żmijowego Ostrowu. — Ciekawe i piękne rysunki P. Bassoli, wyobrażające wyspę z stron różnych; dały mi lepsze, jeszcze wyobrażenie téj wysepki skalistéj i nagiej, o sto blizko werst od Odessy położonéj, a od ilości żmij tu znajdujących się, nazwanéj teraz Ostrowem żmijowym. Skała ta kilka werst obwodu mająca, kształtu nieregularnie prostokątnego; ciągle przez morze obszarpywana i podmywana, z trudością dopłynąć do siebie dozwala. — Zupełnie teraz pusta, nazdwyczajną tylko ilość wężów przechowywa. W posrodku ostrowu jest znaczna wyniosłość, gdzie stała świątynia Achillesa. Na dawniejszych planach są gruzy, których dziś już nie pozostało. — Pozostały tylko slady kamiennych usypów, dróg, grobli, któremi starano się skałę, przeciwko niszczącemu działaniu morza obwarować.
P. M. Marzakiewicz, ciekawą archeologiczną odbył tu przejażdzkę, w towarzystwie rysownika P. Bassoli. Znalazł tu medale Chersonu, Olbji, Pantikapei, niektóre Rzymskie i t. d. a nawet medaliki z wyciskiem S. Jana