Strona:Juliusz Verne-Podróż naokoło świata w 80-ciu dniach.djvu/166

Ta strona została przepisana.

wania sygnałów w czasie mgieł. Armatę tę napełniono prochem po sam otwór, lecz w chwili, gdy sternik chciał przyłożyć żarzący się węgiel, pan Fogg zawołał:
— Wywiesić chorągiew!
Chorągiew przymocowano do masztu. Był to sygnał, wzywający ratunku; można się było spodziewać, że statek amerykański, zauważywszy go, połączy się z szalupą.
— Ognia! — rozkazał pan Fogg.
I wystrzał z małej armaty rozległ się w powietrzu.





ROZDZIAŁ XXII.

Obieżyświat przekonywa się, że nawet u Antipodów nie źle jest mieć pieniądze w kieszeni.


»Carnatic«, opuściwszy 7-go października Hong-Kong o godzinie 6½ wieczorem z mnóstwem towarów i pasażerów, całą siłą pary podążył ku Japonii. Dwie kajuty tylko zamówione dla pana Fogg i pani Aoudy pozostały niezajętemi. Nazajutrz rano załoga statku zauważyła ze zdziwieniem pasażera o na wpół idyotycznym wyglądzie, chodzie niepewnym i głową rozczochraną, wychodzącego z kajuty klasy II-giej.