Strona:Lew Tołstoj - Wojna i pokój 08.djvu/113

Ta strona została uwierzytelniona.

Borodynem, miały jednak doprowadzić do haniebnej ucieczki armję wielkiego Napoleona. Odbywał on zaś rejteradę tą samą drogą, zaścielając ją trupami przeszło trzech kroć stu tysięcy ludzi! Fatalna kampanja z Rosją, pociągnęła za sobą nie tylko utratę i zagładę armji pół miljona liczącej, ale zadała ona cios śmiertelny Francji Napoleońskiej. Zaciężyła nad nią bowiem pod Borodynem dłoń przeciwnika, przewyższającego armję francuzką: wewnętrzną siłą moralną!





XX.

Armja złożona z najrozmaitszych narodowości europejskich, wkroczyła do Rosji. Wojsko rosyjskie jak i ludność cała, cofało się instynktem wiedzione, aż do bram Moskwy, unikając ile możności starcia z wrogiem. Pod Borodynem przyszło nakoniec do strasznego, potężnego uderzenia jednej armji na drugą. Żadna nie daje się złamać, a jednak wojsko rosyjskie jest zmuszone cofać się dalej, niby piłka lecąca w przestrzeń, gdy odbije się o drugą piłkę.
Wieczorem siódmego września, Kutuzow wraz z całem wojskiem był przekonany, że Rosjanie bitwę wygrali. Doniósł natychmiast carowi o zwycięstwie pod Borodynem, i jak wiemy, zapowiedział rozkazem dziennym atak nowy, zaraz nazajutrz, aby zgnieść do szczętu nieprzyjaciela. Tymczasem późno w nocy i nazajutrz