Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom XI.djvu/112

Ta strona została skorygowana.

Jankowski był wówczas (lubo to nic niema do rzeczy, ale o Jankowskim przemilczeć nie mogę), jednym z najdzielniejszych subalternów pułku. Przy końcu ostatniéj kampanii 1814 r., został Szefem szwadronu razem z Zielonką w uformowanym polskim pułku pod nazwiskiem Eclaireurs de la Vieille Garde. Po abdykacyi Cesarza Napoleona i kiedy szczątki wojska Polskiego pod opieką Cesarza Alexandra odeszły z Francyi, Jankowski pozostał w Paryżu, aby wszystkich Polaków rozrzuconych po pułkach i lazaretach francuskich zebrać i do kraju odprowadzić. Powrót Napoleona z Elby przerwał to zlecenie i jak nie miał przerwać, kiedy i Kongres Wiedeński placu nie dotrzymał. Polacy ubóstwiali Napoleona. Żaden nie pomyślał nawet, aby można nie wstąpić w nowo zbierające się hufce pod odrodzonym cesarskim orłem, orłem do którego zawsze mieli tyle pociągu, ile wstrętu do moskiewskiéj opieki. Jankowski jeden wymawiał się słowem daném Cesarzowi Alexandrowi i sam żądał paszportu do Polski. Nie odmówił mu go Napoleon, ale mniemał, że może zaufać oficerowi swojéj Gwardyi i Polakowi — powierzył mu więc list do Maryi Ludwiki. Jankowski przyjął list i oddał... Cesarzowi Alexandrowi. Czy to prawda, ręczyć nie mogę, ale takie było wówczas ogólne mniemanie. Założył sobie tym czynem silny szczebel do przyszłych awansów. Dostał wkrótce pułk jazdy, ale stracił w szacunku współkolegów. Wojna powstania narodowego 1831 r. zastała go Jenerałem Brygady. Osłabiony jego stan zdrowia, a może niezdolność do znaczniejszego dowództwa, spowodowały błędy, które zniweczyły wy-