Strona:PL Artur Oppman - Monologi.djvu/034

Ta strona została uwierzytelniona.
O czarach i urokach białogłowskich.



Ten, który cnocie złorzeczy
I złego rozsiewa chwasty,
By zgnębić rodzaj człowieczy
Lucyper zesłał niewiasty.

Piekielną otwarłszy księgę
Godzinę zaklęcia gadał...
Dyablą im nadał potęgę
I cudną gładkość im nadał.

Wiadomo, jako podwiki
Do psoty zawzdy gotowe:
Zbadawszy czarów tajniki
Nuż męską ogłupiać głowę.

Od wiosny każda szesnastéj
Ślepkami strzela, jak z procy,
A w onych ślepkach niewiasty
Bies siedzi k’woli pomocy.