Strona:PL Artur Oppman - Poezje tom I Stare Miasto.djvu/184

Ta strona została uwierzytelniona.





PIEKIEŁKO.


I.

Drzemie błogo placyk mały,
Choć jest z nazwy tak szatański;
Straszne rzeczy się tu działy,
Patrz w kronikach pod: Rok Pański...

Na szafocie mistrz czerwony
Ścinał głowy, kruszył kości;
Pisze o tem mąż uczony
Ku potomnych wiadomości.

Za węgłami strach się czai,
Szczerząc z kątów trupie lice;
Plac Piekiełka o pięć stai
Okrążały czarownice.

Dziwna to jest tajemnica,
Którą stwarza lat kolejka:
Dawniej rzekłbyś: czarownica!
A dziś szepcesz: czarodziejka...