Strona:PL Daniel Defoe - Przypadki Robinsona Kruzoe.djvu/146

Ta strona została uwierzytelniona.

dogodném, chroni mię doskonale od deszczu; gdym pomyślał ile mię trudów będzię kosztować zbudowanie nowego domu, do czego nie posiadałem żadnych narzędzi, skłoniłem się do pozostania w grocie. Zresztą gdyby mi projekt ten przyszedł przed dziwnym snem i cudowném nawróceniem mojém, byłbym się wziął do jego wykonania, ale teraz miałem ufność w Bogu, a wiedząc że bez Jego wiedzy i woli nikomu włos z głowy nie spadnie, pozostałem w mojéj grocie, nie doznając najmniejszéj bojaźni.
Natomiast nieposiadając się z radości przyswojenia kóz, umyśliłem dla nich zbudować stajenkę, gdyż razem ze mną w jaskini przebywać nie mogły.
W tym celu o świcie udawszy się do lasu, szukałem dogodnych gałęzi do wystawienia stajni, któréj plan w głowie méj był gotowy; mając z sobą jak zawsze łuk i strzały, zapuściłem się za jakimś ptakiem leśnym w nieznaną mi dolinę. W pośrodku jéj rosły wysokie na kilka sążni drzewka równe i proste, a gdym się zbliżał aby je obejrzeć z bliska, przekonałem się, że to trzcina bambusowa[1].

Odkrycie to ucieszyło mię bardzo, zyskiwałem materyał lekki, do budowy nadzwyczaj zdatny, a nie trudny do ścięcia. Porzuciłem więc myśl polowania, a wziąłem

  1. Trzcina bambusowa (Bambusa vulgaris), dochodzi 10, 15, a nawet 30 łokci wysokości, a 2 do 3 cale średnicy. Jest bardzo lekka, a więc nader przydatna do budowy.