Strona:PL Jędrzej Kitowicz - Opis obyczajów i zwyczajów T4.djvu/031

Ta strona została uwierzytelniona.

stwo mówiono o niéj: jedzie półkrytkiem. Ażeby niczego nieopuścić, co należy do wozów; była téż w pierwszych leciech panowania Augusta III. jeszcze w zażywaniu lubo rzadkiém: bieda; to jest wózek mały jak skrzynka na dwóch kołkach, o jednym koniu; miedzy dwa drągi wprzężonym, inaczéj ta bieda zwała się półwoziem.
Przezwali ją ztąd biedą, że jéj dwóch kół brakowało, i że ten, kto nią jechał, był sobie oraz stangretem; ponieważ szczupłość miejsca i ciężar na jednego konia nieuwiózłby dwóch ludzi.
Ta tedy bieda, jako wychodząca z mody, ponieważ rzadko widzieć się dała, chłopcy swawolni osobliwie studenci, skoro ją w jakiém mieście postrzegli, nie omieszkali, zbiegłszy się w kupę do kilkunastu póty krzyczeć za nią: bieda jedzie, bieda, póki im z oczu nieuciekła, i to powitanie