Strona:PL JI Kraszewski Kopciuszek.djvu/171

Ta strona została uwierzytelniona.
163

ona jedna potrafiła podołać temu mnóstwu zatrudnień, które zewsząd na nią spadały. Chodziła z kluczami, pilnowała kuchni, robiła stroje, smażyła konfitury, przepisywała nuty, w potrzebie zastępowała służącą i sznurowała Elwirę. Nigdy jéj za to nie podziękowano, zapewne aby nie psuć, nie pochwalono nigdy roboty, choć rączki te zręczne, wykonać umiały każdą rzecz pręciuchno i wdzięcznie, a czego nie umiały dziś jeszcze, nauczyły się pewnie jutro.
Pierwsza w domu wstawała Mania, bo jéj szczególniéj, jak utrzymywano, sen szkodził bardzo; ostatnia się kładła jeżeli położyć mogła, ubierała na prędce, a wiedząc z góry, że zawsze z niéj i z tego co zrobi nie będą radzi, że zapłakanych oczów nie lubią, przyjmowała nagany jakby były zasłużonemi, z pokorą i wdzięcznością.
W nich i w ogóle gdy szło o danie nauczki sierocie, pani Narębska okazywała takt niesłychany; nigdy naprzykład wprost, ostro i grubijańsko nie rzuciła się na Manię; ale umiała słodziuchno, niby nieznacznie, zdale-