Strona:PL JI Kraszewski Kopciuszek.djvu/193

Ta strona została uwierzytelniona.
185

née Kirkuć, chybaby się dowiodło, że Kirkucie pochodząc z jakichś książąt litewskich, co znowu nie trudno, bo tych książąt było bardzo wielu i diable się dziwnie zwali.... mógł tam być i Kirkuć.
Zamilkł a po chwili męcząc na wolnym ogniu Feliksa, mówił daléj półgłosem.
— To wiesz zapewne, że nasza Julka wszędzie teraz bywa, że najtrudniejsze do roztwarcia drzwi stoją dla niéj na rozcież...
Niemożna nam odmówić, żeśmy sumiennie zajmowali się jéj wychowaniem!
P. Feliks który milczał, choć oczy mu krwią nabiegały, poszedł prędzej za czekoladę zapłacić, wziął laskę i kapelusz i bez ceremonji pozbywał się natręta, sam uchodząc z pałacu, gdy powóz zaturkotał przed kolumnami.
Ciągnęła go para prześlicznych rosłych koni białych, a liberja i ekwipaż zwiastowały jakąś znakomitość miejską. Szory kapały od srebra, lokaje iskrzyli się od galonów, baronowskie korony szyte i malowane okrywały do koła powóz i jego akcessorja.