Strona:PL Jean de La Fontaine - Bajki.djvu/796

Ta strona została uwierzytelniona.
EPILOG.

W sielskiej ciszy, nad modrym potoku kryształem,
Uroczą i spokojną otoczon naturą,
Mowy Bogów istotom wszelkim użyczałem,
A Muza wiodła me pióro.
Wierny tłumacz mieszkańców zwierzęcej krainy,
Opiewałem w tem dziele ich myśli i czyny:
Wiem to, wolen czczej dumy, iż rozliczne wady
Znajdzie krytyk w mej pracy; lecz jam wskazał drogę:
Niechże inni, z mych błędów zyskawszy przestrogę,
To, com zaczął, dokończą, idąc w moje ślady.




KONIEC KSIĘGI JEDENASTEJ.