Strona:PL Nowele obce (antologia).djvu/65

Ta strona została uwierzytelniona.

FRÉDÉRIC BOUTET

CZŁOWIEK, KTÓRY POŚLUBIŁ WŁASNĄ ŻONĘ


Józef Langlois szedł przez pustą ulicę Bosquet, pogrążoną w miękkiej mgle listopadowej nocy. Nie śpieszył się, był szczęśliwy, że może chodzić, oddychać po tym obiedzie zbyt sytnym, zbyt długim, w restauracji dusznej, mocno oświetlonej i bardzo rozbawionej; a przedewszystkiem szczęśliwy, że umysł jego, odpoczywa po tylu godzinach rozmowy, podczas której musiał wykładać swoje teorje o sztuce i dekoracji, opowiadać w taki sposób o swoich projektach, aby zainteresować grubego Maksymiljana Duthil, człowieka ciężkiego i sprytnego, serdecznego i ostrożnego, zarozumialca i rozumnego, w rękach którego leżała jego przyszłość, oraz długo wyczekiwany tryumf.
Po przejściu około Szkoły Wojskowej, skręcił w długą ulicę. Wybiła pierwsza, gdy znalazł się przed swoim domem. Idąc do oficyny, w której mieszkał, musiał przejść koło stróżówki, krzyknął głośno swoje