Strona:PL Wiktor Gomulicki - Wspomnienia niebieskiego mundurka.djvu/072

Ta strona została uwierzytelniona.
V.
O chłopcu, co sypiał w trumnie.

Był to poczciwy, nieco rozlazły wyrostek, z dużą głową i kędzierzawymi włosami, w których tkwiło zawsze pełno drobnych wiórków stolarskich.
Nazywał się Krystek.
Nazwisko, dość niezwykłe, należało jednak w miasteczku do popularnych. Uczynił je takiem duży szyld, gdzie na tle zielonem były wymalowane czerwono: szafa, komoda, łóżko, a pod niemi napis: Wojciech Krystek stolaż.
Tego Wojciecha synem był chłopiec z dużą kędzierzawą głową — również Wojciech.
Koledzy przezwali syna »Wojtek«, a profesor Luceński nie zaniedbał Krystka przefasonować na »Antychrystka«.
Wojtek miał małe zdolności, ale był zawzięty. Zawziął się dostawać dobre stopnie i — dostawał je. Niewiele rozumiał z tego, co się uczy, ale każdą lekcyę wykuwał doskonale na pamięć i wypowiadał nauczycielowi jednym tchem, z zamkniętemi do połowy oczyma, — jakby w obawie, żeby jakie