Strona:Pisma Henryka Sienkiewicza (ed. Tyg. Illustr.) vol. 77.djvu/041

Ta strona została uwierzytelniona.

pełnie zda się chybione i niestosowne, zwłaszcza początek, po którymby się nigdy nagrobku spodziewać nie można». Co prawda to i z końca trudno spodziewać się nagrobku, gdyż pieśń ta wcale nim nie jest. Już sam tytuł: «Pannie Jadwidze Tarłównie, (potem wojewodzinie ruskiej)» dowodzi, że autor za życia Tarłówny ją śpiewał. Słowa: «potem wojewodzinie ruskiej» zapewne dodał brat jego Jakub, co potwierdzają także cztery ostatnie wiersze tej pieśni:

»Ozdobo ziemie! Szczęśliwy, szczęśliwy,
»Komu cię Pan Bóg naznaczył życzliwy,
»Komu cię Hymen słowy statecznemi
»I pochodniami połączy wiecznemi«.


Jestże to nagrobek?
Kończy zbiór poezyi Sępa kilka krótkich napisów łacińskich, w niczem nie wyświecających talentu autora. Najsilniejszym z nich jest wiersz: «Na obraz Herodiady z głową św. Jana». Prócz tych, istnieje jeszcze w dziełku Piotrkowity wierszyk Szarzyńskiego, na herb panów Kostków.
Na tem zakończamy i my naszę pracę o Mikołaju Sępie Szarzyńskim. Trzymaliśmy się dlatego w jej przebiegu drogi dedukcyjnej, że indukcya, (pominąwszy konieczne przytem odwrócenie uwagi od zewnętrznej strony poezyi) wykazałaby tylko jako najogólniejszy rezultat, — religijność Sępa, która i tak z pierwszego wejrzenia daje się dostrzedz.