Strona:Poezye Ludwika Kondratowicza tom V-VI.djvu/092

Ta strona została przepisana.
5.

KRUK

Piosnka litewika.

Z ponad lasu, z ponad chmury,
Na dolinę sioła
Kruk się spuścił czarnopióry,
Na żer dziatwę woła.
Ej! żerował gdzieś na grobie
W pośród bojowiska:
Krwawą rękę trzyma w dziobie,
Na niej pierścień błyska!

— Czarny kruku! z jakiej strony
Burza cię przywiała?
Skąd ten pierścień pozłocony
I ta ręka biała?
— Za górami, ej dziewczyno!
Był tam bój nielada!
Krwi młodzieńczej rzeki płyną,
Głów tysiącem pada!

Zakopuje lud roboczy
Bohaterskie głowy;
Na mołojców orle oczy
Sypie żwir surowy.
Po kurhanach, jak kopacze,
Wyją wilków stada,
A niejedna matka płacze,
Na grób pierśmi pada!

Dziewczę jękiem pierś rozrywa,
Twarz we dłonie chowa:
— Dolaż moja nieszczęśliwa!
Biednaż moja głowa!
Wiem już teraz, kto zabity,
Czyja to dłoń biała:
Jam ten pierścień złotolity
Lubemu oddała!