Strona:W. M. Thackeray - Targowisko próżności T3.djvu/166

Ta strona została uwierzytelniona.
162

zostało przerwane przybyciem wielmożnego Osborn a.
Oto ów wielki człowiek, któremu powierzono wychowanie młodego Żorża. Amelja nie rozumiała ani słowa z górnolotnych jego frazesów, ale miała wysokie wyobrażenie o jego rozumie i nauce. Biedna wdowa starała się zaprzyjaźnić jak najprędzej z panią Veal; nie było dla niej większego szczęścia jak być na pensji kiedy Zorż przychodził, albo odebrać mały różowy bilecik z napisem Athene, zapraszający uczniów, rodziców i przyjaciół na tak zwane conversazioni mistress Veal, które raz na miesiąc odbywały się przy cienkiej i jasnej herbacie, obok głębokich i ciemnym poglądów naukowych światłej prelegentki.
Amelja skwapliwie korzystała z każdego różowego biletu, nie zwyżając nigdy na deszcz i słotę, bo widok syna wszystko jej sowicie wynagradzał. Nieraz wychodząc od mistress Veal rzucała się jej na szyję ze łzami w oczach, tak była przejęta wdzięcznością za chwilę pełnego szczęścia w domu pani Veal spędzone. Kiedy już młody Żorż znikł pod skrzydłami swego stróża Rawsona, biedna wdowa udawała się dopiero aż do swego oddalonego domku w Brompton.
Pod kierunkiem tak wszechstronnie uczonego człowieka umysł Żorża musiał się szybko rozwijać i potężnieć, jeżeli sądzić mamy z zaświadczeń tygodniowych, regularnie panu Osborn’owi udzielanych. Przy każdym z dwudziestu szumnie nazwanych odłamów wiedzy ludzkiej, oznaczony był stopień ucznia na wymienionem przez nas świadectwie. Z greckiego naprzykład Jerzy był wykazany aristos, z łaciny optimus, z francuskiego