Strona:W. M. Thackeray - Targowisko próżności T3.djvu/96

Ta strona została uwierzytelniona.
92

ky wróciwszy do siebie, pobiegła po miss Briggs z promieniejącą twarzą i oświadczyła jej że dobre wiadomości przywozi. Lord Steyne, najszlachetniejszy z ludzi bez wątpienia, cały oddany jest wyłącznie jednej myśli: robienia dobrze ludziom. Teraz kiedy mały Rawdon umieszczony już na pensji, łatwiej jest matce obejść się wprawdzie na samą myśl rozłączenia się z ukochaną Briggs, ale szczupłe fundusze zmuszały ją do tej ciężkiej próby ze względów koniecznej na dziś oszczędności. Jedna tylko myśl ją w tym smutku pocieszała: że nieoceniona Briggs — dzięki szlachetności lorda Steyne — będzie miała daleko korzystniejszą jak obecnie posadę, Mistress Pilkington, ochmistrzyni w Gaunthley-Hall, z powodu podeszłego wieku i reumatyzmu, nie mogła już wydołać swoim obowiązkom w tak wielkim domu przy słabnących coraz siłach. Potrzeba koniecznie żeby ją ktoś zastąpił; a to jest bardzo świetna pozycja. Państwo ledwie raz na dwa lata przyjeżdżali do Gauntley, sama więc ochmistrzyni była panią samowładną w pałacu; dom mogła prowadzić otwarty przyjmować i zapraszać na objady okoliczne duchowieństwo i inne osoby szanowane w całej prowincji; jednem słowem była prawdziwą królową tej pięknej rezydencji. Dwie ochmistrzynie, poprzedniczki mistress Pilkington, powychodziły za mąż za wikarjuszów z Grauntley, a jeżeli mistress Pilkington nie poszła za ich przykładem, to tylko dla tego że była ciotką teraźniejszego wikarjusza. Nim stanowczy układ nastąpi, miss Briggs mogła pojechać do Gauntley i prze-