Strona:Wino i haszysz. (Sztuczne raje). Analekta z pism poety.djvu/102

Ta strona została uwierzytelniona.

Teraz głębokość nieba onieśmiela — jego jasność doprowadza do rozpaczy. Nieczułość morza, niezmienność widowiska rodzą bunt... Ach, czyż trzeba wiecznie cierpieć. lub wiecznie uciekać od piękna? — Naturo, czarodziejko bezlitosna, współzawodniczko wiecznie zwycięska — daj pokój! Przestań wystawiać na próbę moje pragnienia i dumę! Zaciekanie się w pięknie jest walką, w której artysta krzyczy w przerażeniu, zanim został pokonany.