Bałtyk Tatrom, sonety/V. Na morzu (Żeglarz)

<<< Dane tekstu >>>
Autor Stanisław Tarnowski
Tytuł Bałtyk Tatrom, sonety / V. Na morzu (Żeglarz)
Pochodzenie „Bałtyk Tatrom! Sonety” w rękopisie w zbiorach Archiwum Dzikowskiego Tarnowskich (sygnatura: ADzT 502 (29/639/0/2.49/502 „Korespondencja Jana Dzierżysława), które to Archiwum obecnie w ramach Archiwum Narodowego w Krakowie.
Data wyd. 1881
Źródło Skany na Commons
V.
Na morzu
(Maryni Sierakowskiej jakiś przewoźnik pytał się dla czego jest bez męża i.t.p.)
[Żeglarz][1]

„A więc on tak daleko? ! Ty w osamotnieniu? !"”
Umilkł – i w myśli tylko dodać się odważył:
„Ja gdybym miał podobną życie bym przemarzył
Lecz stoję i duszę topiąc w jej spojrzeniu!”

Znów zaczął: - „O jak pięknie przy blasku miesiąca
Siedząc przy sobie w łodzi tęskną piosnkę nucić,
Płynąć, płynąć, i płynąć, i chociażby nie wrócić
Tylko płynąć i śpiewać i kochać bez końca!”

Choć nie ma na tych wzgórzach z dymu pióropusza
I z ogni się nad niemi nie pali korona
Jeźli wulkan ognistszy nad żar Wezuwiusza
Wrze i kipi w męskiego tajnych głębiach łona
Czyż niewieścia od niego nie zajmie się dusza....?
Kto On? Żeglarz z północy.
Nie powiem kto Ona. . . . .


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stanisław Tarnowski.
  1. Przypis własny Wikiźródeł Żeglarz to alternatywny tytuł tego wiersza.