I z drzewa wysłużyło już zostać robakiem,
Już świeci się po wierzchu liściem niejednakim,
Barwistą wróżbą liszki, wierzchołki jak różki
Bodzie w górę i liśćmi przebiera jak nóżki,
Gdy wiatr wionie, że nie wiesz, czy dziecko w kolebce,
Czy gąsienica szybko mącąca nogami.
Wsłuchać w szum wód głuchy, zimny i jednaki
I przez fale rozszerzać myśl wód jak przez znaki,
Dać się unosić wiatrom nie wiedzieć gdzie lotnym
I zliczyć każdy dźwięk na ich ruchu kołowtotnym[2],
Wnurzyć się w łono rzeki z rybami,
Ich okiem niewzruszonem jak gwiazda
Nie wyczytasz...





  1. Drzewo. Urywek ten ogłosił syn poety w Żywocie ojca (t. III, 168).
  2. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – kołowrotnym.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Adam Mickiewicz.