<<< Dane tekstu >>>
Autor Jan Andrzej Morsztyn
Tytuł Iglica w szpadę
Pochodzenie Poezye oryginalne i tłomaczone. Poezye liryczne — Lutniéj księga wtóra
Wydawca Nakładem S. Lewentala
Data wyd. 1883
Druk S. Lewental
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały cykl
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
Iglica w szpadę.

Straszliwa broni, w któréj ani złota
Wyborność, ani misterna robota
Nie jest téj ceny, jako to, że włosy
Pod twym są rządem, tak złoconéj kosy,
Nie miej mi za złe, że zwykłej posługi
Odbiegasz, a nie przydzie-ć więcej w długi
Pądziec rozdzielać warkoczy, ni z stroki
Czynić i z wstążek do włosów zawłoki;
Bo cię nie ręka złodzieja nocnego,
Ani rozbojce na łup upartego,
Ale wiernego sługi chciwość bierze,
Który wiedząc, że nie zdoła Wenerze
Chociaż bezbronnej, kiedy nań naciera,
Wszystkie jej bronie jak może odpiera.
— Śmiał się Kupido, patrząc na to z nieba,
I rzekł: „Już więcéj broni méj nie trzeba,
Bo się ten szarpacz poimał w kradzieży
I co chciał uwieść, tym przebity leży“.
Jakoż poczułem, żem śmiertelnie ranny.
Tak małą bronią wojują nas panny.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Jan Andrzej Morsztyn.