ODA VII.

Do Licyi.

Dum Fortuna tibi prosperior...

Kiedy szczęście za tobą, gdy ci młodość służy,
Nie trudno ci wyszukać miłości przedmiotów;
Póki na licu kraska lilii i róży,
Wtedy i Demochares uwielbiać cię gotów.
Na mnie-ś ani patrzała, ufna w twą urodę,
Chociam długo i tęsknie kołatał w twe progi
I w ciepłem twojem sercu prosił o gospodę, —
Pogardziłaś mą prośbą. Dziś gdy los złowrogi,
Przysłał lata i zmarszczki — w tej nieszczęsnej dobie
Demochares cię rzucił — czuję nad twą klęską;
Lecz daremnie mnie znęcasz i przyzywasz k’sobie,
Nie głupim zjadać kości, gdy inny miał mięsko.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Jan Kochanowski i tłumacza: Ludwik Kondratowicz.