Ogród życia (Zbierzchowski)/Sanna

<<< Dane tekstu >>>
Autor Henryk Zbierzchowski
Tytuł Sanna
Pochodzenie Ogród życia
Wydawca Księgarnia Polska Bernard Połoniecki
Data wyd. 1935
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

SANNA



Przez las, srebrzystym otulony śniegiem,
Mkną nasze sanie leciutko i miękko
Ku owej stronie, gdzie nad lasu brzegiem
Prosto do nieba prowadzi okienko.
 
Jest biała cisza — tylko dzwonki dzwonią
I czasem z drzewa okiść śnieżna spadnie.
Nad twoich oczu pochylam się tonią,
Jakbym odgadnąć chciał, co leży na dnie.
 
Po brylantowej drodze płyną sanie
Prosto na okno wybite do nieba.
I nie wiem, czyli w nich wiozę kochanie,
Bo w takiej chwili nic wiedzieć nie trzeba.
 
Jeno tą białą ciszą się zachłysnąć,
Jeno zasłuchać się w dzwoneczków chrzęście,
Jeno bez słowa białą dłoń uścisnąć
I lecieć w szczęście...





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Henryk Zbierzchowski.