Z Moskwy do Irkutska/Cz.2/01: Różnice pomiędzy wersjami

+ilustracje
(dr.)
(+ilustracje)
 
– Przybędę! wciąż powtarzał.
[[File:'Michael Strogoff' by Jules Férat 48.jpg|right|200px]]
*
Od pojmania w Koływaniu jedna myśl wciąż go zaprzątała, myśl odzyskania swobody! W jaki sposób zdoła umknąć żołnierzom emira? Niewiedział, ale skoro nadejdzie stosowna chwila, zobaczy.
 
 
Po zwinięciu obozu, Tomsk miał zostać stałą rezydencyą emira.
[[File:'Michael Strogoff' by Jules Férat 50.jpg|left|200px]]
*
Namiot Feofara przewyższał wszystkie inne namioty. Udrapowany z szerokich pasów kosztownej materyi, podniesionej sznurami jedwabnemi i złocistą torsadą, przyozdobiony na wierzchu gęstemi końskiemi kitami, przez wiatr jak wachlarze poruszanemi, zajmował środek łąki opasanej gęstwiną cedrów wspaniałych. Przed namiotem na stole inkrustowanym drogiemi kamieniami, otwierała się święta księga Koranu, której karty były to cieniutkie złote listki, delikatnie grawirowane. Na wierzchu powiewała flaga tatarska o herbach emira.
 
 
– Ja je zrobię.
[[File:'Michael Strogoff' by Jules Férat 51.jpg|right|200px]]
*
– Jesteś więc trochę doktorem?