Strona:PL Gloger-Encyklopedja staropolska ilustrowana T.3 176.jpg: Różnice pomiędzy wersjami

[wersja nieprzejrzana][wersja przejrzana]
dr
 
Treść strony (podlegająca transkluzji):Treść strony (podlegająca transkluzji):
Linia 1: Linia 1:
<section begin="Łowy" />{{pk|Ju|ljusz}} baron Brinken w dziele swojem p. n. ''Mémoire descriptive sur la forêt Impériale de Białowieża'' (Warszawa, 1826 r.) opisał to polowanie podług opowiadania 80-letniego starca, który je z dzieciństwa swego zapamiętał. Tu nie możemy się powstrzymać od uwagi, że każdy Polak powinien się zarumienić od wstydu wobec tego, że do chwili, w której to piszemy, literatura nasza nie posiada żadnej oddzielnej książki o puszczy Białowieskiej, oprócz francuskiej cudzoziemca Brinkena. O rozprawach i artykułach w czasopismach nie mówimy. Było ich kilkanaście, a pomiędzy nimi Feliksa Pawła Jarockiego: „O puszczy Białowieskiej i o celniejszych w niej zwierzętach czyli zdanie sprawy z polowania odbytego w dniach 15 i 16 lutego 1830 r. na dwa żubry“ (Pisma rozmaite wierszem i prozą. Warszawa, 1830). Za Stanisława Augusta w 1775 r. ponowiono uchwałę Wład. Jagiełły z r. 1420, wzbraniającą polowania na cudzych gruntach, zakreślono czas łowów od św. Bartłomieja do 1-go maja i zachowano wyłączność polowania królewskiego w promieniu 3-milowym od stolicy. Niektóre szczegóły do łowów i myśliwstwa znajdują się w niniejszej encyklopedyi pod wyrazami: [[Encyklopedia staropolska/Łowczy|{{roz|Łowcz}}y]], [[Encyklopedia staropolska/Łowiec|{{roz|Łowie}}c]], [[Encyklopedia staropolska/Łowieckie prawa|{{roz|Łowieckie praw}}a]], [[Encyklopedia staropolska/Myśliwska kara|{{roz|Myśliwska kar}}a]], [[Encyklopedia staropolska/Myśliwski czyli łowiecki język|{{roz|Myśliwski języ}}k]], [[Encyklopedia staropolska/Pies|{{roz|Psów nazw}}y]], [[Encyklopedia staropolska/Sieci|{{roz|Siec}}i]], [[Encyklopedia staropolska/Szaternik|{{roz|Szaterni}}k]], [[Encyklopedia staropolska/Trąbienie myśliwskie|{{roz|Trąbienie myśliwski}}e]], [[Encyklopedia staropolska/Wilczy-dół|{{roz|Wilczy-dó}}ł]], [[Encyklopedia staropolska/Zagadki|{{roz|Zagadki łowiecki}}e]], [[Encyklopedia staropolska/Zwierzyniec|{{roz|Zwierzynie}}c]], [[Encyklopedia staropolska/Żubr|{{roz|Żub}}r]].<section end="Łowy" />
<section begin="Łowy" />{{pk|Ju|ljusz}} baron Brinken w dziele swojem p.&nbsp;n. ''Mémoire descriptive sur la forêt Impériale de Białowieża'' (Warszawa, 1826&nbsp;r.) opisał to polowanie podług opowiadania 80-letniego starca, który je z dzieciństwa swego zapamiętał. Tu nie możemy się powstrzymać od uwagi, że każdy Polak powinien się zarumienić od wstydu wobec tego, że do chwili, w której to piszemy, literatura nasza nie posiada żadnej oddzielnej książki o puszczy Białowieskiej, oprócz francuskiej cudzoziemca Brinkena. O rozprawach i artykułach w czasopismach nie mówimy. Było ich kilkanaście, a pomiędzy nimi Feliksa Pawła Jarockiego: „O puszczy Białowieskiej i o celniejszych w niej zwierzętach czyli zdanie sprawy z polowania odbytego w dniach 15 i 16 lutego 1830&nbsp;r. na dwa żubry“ (Pisma rozmaite wierszem i prozą. Warszawa, 1830). Za Stanisława Augusta w 1775&nbsp;r. ponowiono uchwałę Wład. Jagiełły z r. 1420, wzbraniającą polowania na cudzych gruntach, zakreślono czas łowów od św. Bartłomieja do 1-go maja i zachowano wyłączność polowania królewskiego w promieniu 3-milowym od stolicy. Niektóre szczegóły do łowów i myśliwstwa znajdują się w niniejszej encyklopedyi pod wyrazami: [[Encyklopedia staropolska/Łowczy|{{roz|Łowcz}}y]], [[Encyklopedia staropolska/Łowiec|{{roz|Łowie}}c]], [[Encyklopedia staropolska/Łowieckie prawa|{{roz|Łowieckie praw}}a]], [[Encyklopedia staropolska/Myśliwska kara|{{roz|Myśliwska kar}}a]], [[Encyklopedia staropolska/Myśliwski czyli łowiecki język|{{roz|Myśliwski języ}}k]], [[Encyklopedia staropolska/Pies|{{roz|Psów nazw}}y]], [[Encyklopedia staropolska/Sieci|{{roz|Siec}}i]], [[Encyklopedia staropolska/Szaternik|{{roz|Szaterni}}k]], [[Encyklopedia staropolska/Trąbienie myśliwskie|{{roz|Trąbienie myśliwski}}e]], [[Encyklopedia staropolska/Wilczy-dół|{{roz|Wilczy-dó}}ł]], [[Encyklopedia staropolska/Zagadki|{{roz|Zagadki łowiecki}}e]], [[Encyklopedia staropolska/Zwierzyniec|{{roz|Zwierzynie}}c]], [[Encyklopedia staropolska/Żubr|{{roz|Żub}}r]].<section end="Łowy" />


<section begin="Łubek" />'''Łubek.''' Jan Kochanowski pisze:
<section begin="Łubek" />'''Łubek.''' Jan Kochanowski pisze:
{{f|<poem>Kwiatki na łubce obszytej
<poem>
Kwiatki na łubce obszytej
Usadzę w nadobne koło
Usadzę w nadobne koło
I wsadzę na twoje czoło.
I wsadzę na twoje czoło.</poem>|w=85%}}
</poem>
Był to rodzaj korony i wieńca zarazem, strój głowy dziewcząt polskich, przechowany przez lud wiejski aż do XIX wieku pod nazwą „czółka“ ([[Encyklopedia staropolska/Czółko|ob.]]). Pod łubek ślubny wkładała matka córce, wyjeżdżającej do ślubu, kęs chleba, grudkę soli i pieniądz.<section end="Łubek" />
Był to rodzaj korony i wieńca zarazem, strój głowy dziewcząt polskich, przechowany przez lud wiejski aż do XIX wieku pod nazwą „czółka“ ([[Encyklopedia staropolska/Czółko|ob.]]). Pod łubek ślubny wkładała matka córce, wyjeżdżającej do ślubu, kęs chleba, grudkę soli i pieniądz.<section end="Łubek" />


<section begin="Łucznik" />'''Łucznik,''' po łacinie ''sagittarius.'' Łucznikami nazywano ludzi pieszych uzbrojonych w łuki, jak również rękodzielników, wyrabiających łuki i kusze. O tych ostatnich mamy wzmianki w Krakowie od wieku XIV. Za Władysława Jagiełły wyrabiali łuki łucznicy królewscy: Ścibor, Bogusławski, Jaśko, Jacuszyc, Kula, Joszyc, Starczyn i Tropper. Z dokonanej r. 1427 przez rajców krakowskich rewizyi uzbrojenia cechów krakowskich dowiadujemy się, że cech łuczników obowiązany był posiadać: 2 pancerze, 2 strzelby ogniste i 6 oszczepów. A byli również w tem mieście osobni majstrowie, wyrabiający kołczany i sajdaki ''pharetrae'' i ''ballistarii'' zwani, przysposabiający strzały do kusz i łuków. W r. 1431 wspomniany jest w Krakowie łucznik Preus, od którego rajcy kupili i darowali królowi Jagielle 10 łuków. W XVI w. mamy wzmianki o łucznikach z Łucka i Włodzimierza na Wołyniu. Cech łuczników istniał jeszcze w Poznaniu r. 1699.<section end="Łucznik" />
<section begin="Łucznik" />'''Łucznik,''' po łacinie ''sagittarius''. Łucznikami nazywano ludzi pieszych uzbrojonych w łuki, jak również rękodzielników, wyrabiających łuki i kusze. O tych ostatnich mamy wzmianki w Krakowie od wieku XIV. Za Władysława Jagiełły wyrabiali łuki łucznicy królewscy: Ścibor, Bogusławski, Jaśko, Jacuszyc, Kula, Joszyc, Starczyn i Tropper. Z dokonanej r. 1427 przez rajców krakowskich rewizyi uzbrojenia cechów krakowskich dowiadujemy się, że cech łuczników obowiązany był posiadać: 2 pancerze, 2 strzelby ogniste i 6 oszczepów. A byli również w tem mieście osobni majstrowie, wyrabiający kołczany i sajdaki ''pharetrae'' i ''ballistarii'' zwani, przysposabiający strzały do kusz i łuków. W r. 1431 wspomniany jest w Krakowie łucznik Preus, od którego rajcy kupili i darowali królowi Jagielle 10 łuków. W XVI&nbsp;w. mamy wzmianki o łucznikach z Łucka i Włodzimierza na Wołyniu. Cech łuczników istniał jeszcze w Poznaniu r. 1699.<section end="Łucznik" />


<section begin="Łuk" />'''Łuk''' należy do najstarszej broni u Słowian. Pauzanjasz podaje, że za jego czasów tylko łuk i długa dzida były bronią Sarmatów. Sami, odszukując tak nazwane przez Kraszewskiego „stacje krzemienne“ czyli sadyby ludzkie z czasów powszechnego użytku krzemienia, znaleźliśmy na przestrzeni dawnej Polski w {{roz|kilkuset}} miejscach bełty czyli ostrza strzał krzemiennych od łuków. Wprawdzie niema na to dowodów, że należały one do Słowian, ale są ważne wskazówki, że należały do plemion, mających już stałe siedliska, któremi w tym kraju byli niezawodnie pierwsi Słowianie. Oddalenie od ognisk starożytnej cywilizacyi, brak kopalń kruszcu a obfitość krzemienia, musiały spowodować dłuższe u nas niż gdzieindziej posługiwanie się strzałą krzemienną. Znajdowane zaś przez nas strzały bronzowe i żelazne obok krzemiennych prawie tego samego kształtu, każą przypuszczać, że w czasach, gdy już gdzieindziej znano powszechnie bronz i żelazo, Słowianie na <section end="Łuk" />
<section begin="Łuk" />'''Łuk''' należy do najstarszej broni u Słowian. Pauzanjasz podaje, że za jego czasów tylko łuk i długa dzida były bronią Sarmatów. Sami, odszukując tak nazwane przez Kraszewskiego „stacje krzemienne“ czyli sadyby ludzkie z czasów powszechnego użytku krzemienia, znaleźliśmy na przestrzeni dawnej Polski w {{roz|kilkuset}} miejscach bełty czyli ostrza strzał krzemiennych od łuków. Wprawdzie niema na to dowodów, że należały one do Słowian, ale są ważne wskazówki, że należały do plemion, mających już stałe siedliska, któremi w tym kraju byli niezawodnie pierwsi Słowianie. Oddalenie od ognisk starożytnej cywilizacyi, brak kopalń kruszcu a obfitość krzemienia, musiały spowodować dłuższe u nas niż gdzieindziej posługiwanie się strzałą krzemienną. Znajdowane zaś przez nas strzały bronzowe i żelazne obok krzemiennych prawie tego samego kształtu, każą przypuszczać, że w czasach, gdy już gdzieindziej znano powszechnie bronz i żelazo, Słowianie na<section end="Łuk" />