Strona:Śmierć w obrzędach, zwyczajach i wierzeniach ludu polskiego.djvu/057

Ta strona została przepisana.

zamiast niej palącą się świecę. Światełka, unoszące się w postaci człowieka świecącego pierścieniem nad bagniskami i moczarami, to wedle mniemania Nadrabian, duchy ludzi skazanych po śmierci na pokutę lub szukających zagubionej za życia rzeczy, którym świeci się średni palec u ręki, to dusze skalanych grzechami (pod Gnieznem) dziedziców pokutujących za srogie i bezwzględne obchodzenie się z poddanymi (z Kowanówka). „Kręcą” się one i w Czarnej Rusi po tych miejscach, gdzie za życia wyrządzili swym bliźnim krzywdę, domagają się jej wynagrodzenia, wołając na swej wędrówce pośmiertnej do syna: „Odorz miedzę”, „odorz zagon”!, tj. aby odorał pole zaorane przez ojca do swoich gruntów. W przekonaniu Słowian południowych dusze tych, co znaki graniczne posunęli (t.z. nosiciele kamieni) muszą co noc błądzić z świecą w ręku na owych przesuniętych miedzach, dopóki ktoś nie zlituje się i nie posunie kamieni na dawne miejsce. Duchy znienawidzonych przez lud rosyjski geometrów pokutują w postaci białych tumanów czyli mgieł unoszących się nad mokradłami. Błędne ogniki, przelatujące Francję, Anglję, Włochy i inne ziemie, mają podobną fizjognomję: Z pochodzenia są to dusze samobójców i topielców, nieuczciwych geometrów, niesprawiedliwych mierników, z postaci to mali chłopcy (z latarkami), ptaki, ogniki itp. Charakter ich przeważnie złośliwy, straszą lub wyrządzają rozmaite psoty, ale strzegą skarbów. Unoszące się z bagien fosforyczne światła tajemniczością swą dały pobudkę do mianowania ich błędnemi ognikami. Pod wpływem animistycznych wierzeń i antropomorfizmu przybrały one kształty dusz i postaci ludzkich. W ogóle światło identyfikują z życiem i duszą. Wierszopis niemiecki Freidank, piszący około 1230 r., powiada, iż dusza ulatuje odeń jako powiewne światło. Wedle wierzenia ludów północnych średniowiecza światło śmiertelne unosiło się na włosach i odzieży człowieka mającego umrzeć. Saga skandynawska (Hervarat) podaje, iż Angantyr i jego bracia okazywali się nocą jako płomienie na swych grobach i do dziś zjawiają się jako duchy islandzkie oświetlone blaskiem ognia śmiertelnego. U czerwonoskórych Indjan Ameryki północnej istnieje powszechne mniemanie, że ludzie, którzy za życia „źle postępowali, po śmierci wracają na ziemię w postaci świecących robaczków”, ludzie dobrzy we wtórnem życiu na ziemi stają się mędrcami, czarodziejami itp.
Przechodzenie dusz w ciała ludzkie, w zwierzęta, rośliny nawet w istoty nieorganiczne, odnaleźć można jako objaw szczątkowy w zabobonach i podaniach ludów indoeuropejskich i semickich. Dusza grzesznika, wedle wyobrażenia ludu żydowskiego, wstępuje niekiedy w zwierzę: ptactwo, psa, świnię itp. Dusza rozpustnika pokutuje w drzewie; gdy wiatr porusza liśćmi, dusza znosząca męczarnie jęczy, wydając świst przeciągły. Dusza sprawiedliwego wstępuje czasem w rybę. Wiara w wędrówkę