Strona:Żółty krzyż - T.III - Ostatni film Evy Evard (Andrzej Strug).djvu/280

Ta strona została przepisana.

York, na Washington i domagał się jak łaski, żeby puszczono jego właśnie na pierwszy próbę — i prosił najposłuszniej ale stanowczo, żeby go więcej nie wysyłano z bombami na Paryż, bo on się tego nie podejmie.
Było to tak niesłychane, że tylko jeden z członków komisji był za przekazaniem sprawy sądowi polowemu, orzeczono, że porucznik Frolick jest obłąkany. Lekarze znaleźli w nim nieuleczalny spokojny obłęd w skutku dawnego szoku od wybuchu miny oraz dwóch kontuzyj, nadaremnie protestował, upierając się, że jest zupełnie zdrowy.
Sąsiad z lewej strony, miczman floty wojennej Stier, oficer telemetrysta na krążowniku bojowym I. C. M. Derfflinger, zwarjował w toku bitwy pod Jutland-Skagerrack. Zachowywał się spokojnie, nawet ospale, ale co noc w snach przeżywał na nowo jedyne w dziejach wojny wiekopomne i krwawe, nierozstrzygnięte i nanic nie przydatne żadnej ze stron walczących, wielkie starcie głównych sił morskich, w którem zarówno niemiecka ’Hochseeflotte jak i brytyjska Grand Fleet każda sobie przypisywały zwycięstwo. Von Senden ani razu nie zdołał wyciągnąć go na opowiadanie, miczman Stier wymawiał się, twierdząc, że w końcu rozprawy już nocą doznał jakiegoś porażenia, które odebrało mu nazawsze pamięć o sławnej bitwie i dopiero później z opisów uczestników, umieszczonych w gazetach, oraz z opowiadań pozostałych przy życiu kolegów z Derfflingera a także ze snów, dręczących go po no-