Strona:A. Lange - Zbrodnia.djvu/72

Ta strona została uwierzytelniona.


Adama posiadł elementa wiedzy medycznej i skutkiem tego czuje do niego pewną utajoną niechęć; nie lubi zwłaszcza, gdy wuj, niby to na żarty, mówi mu:
— Pokaż język.
Ale zarówno okres pozytywizmu, jak i metafizyki, jest u niego w zalążku. Właściwe odczucie bytu u Heniusia — to czysta mitologja.