Strona:Album zasłużonych Polaków wieku XIX t.1.djvu/133

Ta strona została przepisana.

cych. Położono więc sekwestr i na wszystkie dziedziczne i nowonabyte majątki litewskie Michała Kleofasa Ogińskiego na mocy następującego rozkazu hetmana uzurpatora:
«Szymon Kossakowski, wielki hetman litewski z woli narodu i t. d. i t. d. Nakazujemy niniejszem na mocy postanowienia konfederacyi targowickiej wszystkim władzom cywilnym województw i powiatów, w których są położone posiadłości Michała Ogińskiego, miecznika litewskiego, kawalera orderów Orła Białego i św. Stanisława, aby położyć sekwestr na owe wszystkie posiadłości; aby powierzyć ich zarząd osobom, które na ten cel będą przeznaczone, a użyć nawet, gdyby tego było potrzeba, siły wojskowej w celu wykonania tych rozkazów»[1].
«Osoby, którym powierzono zarząd dóbr Ogińskiego, w okropny sposób je niszczyły. Widząc to, miecznik litewski zwrócił się z apelacyą do Kossakowskiego, nic jednak nie zyskawszy prócz upokorzenia, pojechał do Petersburga, ale i to nie na wiele się zdało, spróbował więc ostatniego środka ratunku: przystąpił dnia 16 września 1792 r. do konfederacyi, skutkiem czego sekwestr wkrótce z majątków księcia zdjęto. Jednocześnie — jak utrzymuje Mateusz Nielubowicz-Tukalski, od roku 1788 sekretarz księcia Michała Kleofasa, a następnie komisyi skarbowej W. Ks. Lit.[2] — zwrócil się Szymon Kossakowski do miecznika, ażeby wyjednał od stryja swego, Michała Kazimierza Ogińskiego, hetmana wielkiego litewskiego, rezygnacyę z tego urzędu, dopóki bowiem Ogiński piastował hetmaństwo, Kossaowski uważany był za uzurpatora. Za wyjednanie rezygnacyi miecznik miał obiecany urząd podskarbiego. Hetman Ogiński po długich naleganiach zgodził się zrezygnować ze swego urzędu pod warunkiem sowitego wynagrodzenia. Michał Kleofas, któremu uśmiechał się tytuł podskarbiego, jak również dochody z urzędu tego płynące, zapłacił hetmanowi 300,000 złp., za co wkrótce, dnia 7 maja 1793 roku został przez Kossakowskiego mianowany podskarbim[3]. Niedługo jednak pozostawał na tem stanowisku.
Nadszedł rok 1794, ruch Kościuszkowski ogarnął kraj cały. Dowiaduje się o nim Ogiński 30 marca w Nowogródku, gdzie bawił chwilowo w czasie kontraktów, pisze więc do żony, aby niezwłocznie opuściła Warszawę i wracała do Wilna, dokąd sam również się udaje. Po kilku dniach pobytu w tem mieście, chcąc uniknąć niebezpieczeństwa, ucieka wraz z żoną do Prus. zostaje jednak na granicy, w Szczebrze, zatrzymany przez zawiadowcę komory Huszczę i odstawiony pod strażą do Grodna, a stamtąd do Wilna. Za wstawiennictwem przyjaciół, a głównie wymownego i popularnego Dyzmy Lachnickiego, został uwolniony od wszelkiej odpowiedzialności i wypuszczony na wolność[4].
Niezwłocznie po tej smutnej przeprawie złożył Ogiński urząd podskarbiego, zaciągnął się do ruchu rewolucyjnego i wkrótce został przez mieszczaństwo wileńskie obrany naczelnikiem oddziału strzelców, składającego się z 480 ludzi. Jednocześnie przeznacza 100,000 złp. na pułk kawaleryi, formowany przez Jana Nagórskiego. Wkrótce wysłany zostaje przez jenerała Jasińskiego na czele oddziału swego pod Mińsk. Po drodze, w Iwieńcu, zmusza nieprzyjaciela do cofnięcia się i zabiera bogate łupy. Przeprawiwszy się jednak przez Berezynę, zostaje pod Wiszniewem otoczony przez wojsko nieprzyjacielskie, i pomimo obronę bohaterską zmuszony jest z wielkiemi stratami cofnąć się pod Krewo, skąd udaje się do kwatery głównej w Oszmianie, a następnie do Wilna.

Po objęciu dowództwa głównego przez jenerała Wielhorskiego, Ogiński wysłany został ze szczegółowem sprawozdaniem do Praskiej Woli, odległej o 4 mile od Warszawy, dla porozumienia się z wodzem naczelnym. «Pobyt w obozie jego nie zatrze się nigdy w mej pamięci — pisze ostatni podskarbi litewski w Pamiętnikach swoich. Obecność wielkiego człowieka, który wzbu-

  1. Pamiętniki, t. I, str. 140 i nast.
  2. Kilka uwag nad dziełem pod tytułem «Mémoires de Michel Ogiński sur la Pologne et les Polonais».
  3. Ogiński w «Pamiętnikach». (t. I. str. 185) pisze, że urząd podskarbiego litewsklego zmuszony był przyjąć mimo woli.
  4. Nielubowicz. Przyjaciel ludu Nr 1, 1844 r. Ogiński w Pamiętnikach (t. I, str. 315) przedstawia fakt powyższy w innem oświetleniu. Utrzymuje on, że odprowadzał wzdłuż granicy żonę, która miała zamiar przepędzić czas pewien w Siedlcach, w gronie rodziny u hetmanowej wielkiej litewskiej Ogińskiej i został zatrzymany przez mściwego zawiadowcę komory, który mu darować nie mógł, że kiedyś Ogiński, pełniąc obowiązki komisarza, zwiedzającego komory — usunął go, jako niezdolnego, z zajmowanego stanowiska.