Strona:Album zasłużonych Polaków wieku XIX t.1.djvu/492

Ta strona została przepisana.

dualistycznego ustroju Austro-Węgier, Jeżeli się zaś zważy ówczesne stosunki, zaiste ze wszechmiar niepospolitym musiał być Gołuchowski człowiekiem, skoro zdołał odegrać taką rolę, pomimo że był — polakiem!
Potomek starożytnej rodziny Leliw6w, wywodzącej ród swój od książąt Zbaraskich, urodził się Agenor, Romuald, Onufry hr, Gołuchowski w d. 8 lutego 1812 r. Nauki średnie pobierał w konwikcie tarnopolskim O.O. jezuitów, na uniwersytet uczęszczał we Lwowie i tam uzyskał też stopień doktora praw. Wstąpił potem do służby rządowej, a zdolności, prawość i praca zwr6ciły nań wcześnie uwagę przełożonych. O ile już wówczas w skromnej szacie urzędniczej potrafił rozwijać w sobie i w swej urzędowej sferze działania myśl polską, to rzecz dotychczas jeszcze nie znana. Prawdopodobnie była to epoka, w której miał sposobność rozejrzeć się dokładnie w stosunkach i do gruntu poznać system, w jakim Galicyę chciał utrzymać Metternich, a później Bach, Smutnej pamięci rok 1846 zastał go na podrzędnej jeszcze posadzie, W r. 1848 był już radzcą gubernialnym i od ówczesnego gubernatora hr. Stadiona otrzymał sobie powierzony zarząd głównego miasta Lwowa. Następnie zostaje wiceprezydentem gubernialnym. Swobodniejsza wówczas przez kilka miesięcy prasa galicyjska często z zaciekłością rzucała się na Gołuchowskiego, ale czyniła to także niejednokrotnie i później, robiąc mu zarzuty z tego, za co dzisiejsze społeczeństwo polskie, a już nawet i jemu współczesne tak bardzo było mu potem wdzięczne.
W r. 1849 zostaje Gołuchowski poraz pierwszy gubernatorem Galicyi, którą to godność zamieniono następnie na urząd namiestnika. Jest to jakby wstępny okres jego na tem stanowisku działalności. Objąwszy zarząd kraju, Gołuchowski musiał liczyć się ze stosunkami, jakie zastał, a łagodzić je mógł tylko osobistym wpływem i staraniami. Nad Galicyą ciężył wówczas system bezwzględnej germanizacyi Bacha, to też Gołuchowski, aby go paraliżować, musiał staczać ciężkie walki z rządem centralnym; równocześnie zaś w kraju nie rozumiano jego chęci i zasług i obsypywano go zarzutami. Bach wszystkie reformy proponowane przez Gołuchowskiego, wszystkie jego zarządzenia, zmierzające do uporządkowania administracyi kraju, do oczyszczenia augiaszowej stajni starej biurokracyi galicyjskiej, do moralnego i ekonomicznego podniesienia Galicyi, krzyżował i zwalczał pod pozorem, że te «nowatorstwa» są szkodliwe jedności państwowej i potędze monarchii, przeciwnicy zaś namiestnika w Galicyi, w dziwnem zaślepieniu, nie rozumiejąc intencyi i stanowiska Gołuchowskiego, zarzutami swemi dostarczali tylko Bachowi materyału do poparcia jego argumentów i zamiarów, Gdy walki z Bachem przybierały zbyt ostre formy, łagodził je monarcha; — przykrości, których doznawał ze strony własnych rodaków, pokonywał Gołuchowski niepożytym hartem duszy i miłością rodzinnej ziemi. Umysłu i usposobienia przedewszystkiem praktycznego, Gołuchowski obcy był wszelkiemu doktrynerstwu, popularności nie szukał, był dość szorstki w obejściu, często nie liczył się ze słowami, do wytkniętego celu dążył bezwzględnie, nie dbając, czy się to komu będzie podobało; nie dał się też nigdy kierować nikomu, a będąc przeciwnikiem ostentacyjnego patryotyzmu, sprzeciwiał się politycznym demonstracyom. Nie rozumiano go też często i miewał wielu nieprzyjaciół, a wartość jego oceniono należycie wówczas dopiero, gdy go już nie stało...
Między innemi robiono mu zarzut, iż chce społeczeństwo germanizować, gdyż zachęcał młodzież, zwłaszcza zamożniejszych rodzin, do służby rządowej, Później dopiero, gdy nadeszła chwila zapełnienia luk, powstałych po usuniętych za wpływem Gołuchowskiego urzędnikach niemieckich i czeskich, a luki te zapełnić było można odrazu zastępem polskich urzędników, oceniono doniosłość intencyi namiestnika,
Reakcyjną atmosferę rządów Bacha oczyścił wreszcie huk dział pod Solferino. Bach upadł (1859), a wezwanie do zajęcia jego stanowiska otrzymał Gołuchowski, który uległ woli cesarza (8 sierpnia 1859 roku), chociaż czuł całe brzemię powołania i wiedział, że skomplikowane separatystycznemi dążeniami węgrów i czechów stosunki wewnętrzne monarchii rakuskiej, mało mu dają pola do zwycięstwa. Zwycięstwo to było tem trudniejsze, iż we własnym gabinecie musiał pokonywać tysiące trudności i intryg, a formalny spisek centralist6w niemieckich w rodzaju Kalchberga, Schmerlinga (starszego), Plenera i in. ciągle usiłował podkopać jego stanowisko. To też chociaż deputacya czeska wyniosła z posłuchania u ministra najkorzystniejsze wrażenie, a węgrzy