Strona:Album zasłużonych Polaków wieku XIX t.1.djvu/564

Ta strona została przepisana.

atmosferze balowej, a jak to czesto bywa, bez winy i bez powodu zerwanej.
Z utworów lirycznych zasługują na wzmiankę: Moja gęśl, w której poeta charakteryzuje swą Mady twórczość, Italiam! Italiam! Czy już wiosna,? Kto wspomni? — przeważnie na motywach Mickiewicza.
Wreszcie bajki, pod któremi Siemieński słusznie się podpisywał «Ursynek,» gdyż przypominają one nietyle zwięzłość i dobitność Krasickiego ile szlachetną tendencyę Niemcewicza i morał społeczno-obyczajowy z bezpośredniem zastosowaniem do życia; do tych należą: Kotki i myszy Mądry kruczek i inne.
Powróciliśmy do punktu, skąd wyszliśmy. Słowa Tarnowskiego, przytoczone na początku niniejszego życiorysu, mimo eufemistycznej frazeologii, zawierają tę prawdę, że Siemieński należy do tych pisarzy, co w drobnej formie potrafią zawrzeć wiele ziarn piękna i prawdy.

Henryk Galle.





August Hiacynt Dziarkowski.
*1747? — †1828.
separator poziomy
D


Dziwne zaiste uczucie ogarnia piszącego, jeżeli, zabierając się do skreślenia żywota człowieka dla społeczeństwa swego niewątpliwie zasłużonego, zaraz na wstępie spostrzega, iż nie będzie mógł czytelnikom swym powiedzieć nic pewnego ani o dniu urodzenia, ani o kilkudziesięciu pierwszych latach życia tego, o którym pisać zamierza. Gdyby to jeszcze chodziło o jakiego starożytnego greka albo rzymianina, a chociażby nawet o humanistę z wieku XVI-go, brak danych takich nie raziłaby może zbytecznie, łatwo bowiem każdy domyślałby się, że widocznie szczegóły te z biegiem wieków musiały zatonąć w niepamięci, jeżeli nie wspomina się o nich. Inaczej jednak rzeczy się mają, gdy mowa o człowieku, który, oddawszy współobywatelom i krajowi zasługi znakomite, dni swoich dokonał w drugiej ćwierci wieku bieżącego. Brak taki musi uderzyć każdego, budząc podejrzenie, iż powstał może tylko z niedbalstwa, czy niedopatrzenia nagannego ze strony pisarza. Zdarza się wszelako, że pomimo poszukiwań skrzętnych nie zawsze udaje się wynalezienie szczegółów, o które chodzi, chociaż należą one do przeszłości stosunkowo wcale niedawnej.

Uwagi powyższe nasuwają się przy rozpatrywaniu żywota Augusta Hiacynta Dziarkowskiego, lekarza dzielnego i obywatela prawegowiadomo o nim na pewno tylko, zę był dzieckiem Warszwawy, ale o dniu i roku urodzenia jego nigdzie dowiedzieć się niemasz sposobu. Istnieje wprawdzie kilka życiorysów jego, ale żaden, niestety, pod tym względem objaśnić nas nie umie. Gdy się napróżno naszukało w księgach, nie zawadzi czasem zajść na cmentarz i spytać nagrobka, w tym jednakże wypadku i to nie doprowadza do celu, ponieważ Dziarkowski spoczął w ziemi bez grobowca i napisu. Podobno w Warszawie istnieje jeszcze archiwum po b. Towarzystwie przyjaciół nauk, którego członkiem przez długie lata był Dziarkowski, może tam znalazłoby się wyjaśnienie, ale archiwum wymienione, dotąd nie jest dla nikogo dostępne. Wobec tego musimy się, na teraz przynajmniej, wyrzec nadziei odnalezienia daty urodzin.

S. Kośmiński[1], opierający się, jak się zdaje na Encyklopedyi Orgelbranda, pisze, iż Dziarkowski urodził się około r. 1747, oraz, że w Stras-

  1. «Słownik lekarzów polskich» str. 105.