Strona:Aleksander Świętochowski - Historja chłopów polskich w zarysie I (1925).djvu/359

Ta strona została uwierzytelniona.

większył, lasy wyciął lub do Iłowa przyłączył i resztę sprzedał W. Karnkowskiemu (1788), który znowu pomnożył ciężary poddańcze. Przedstawiono w skardze powinności ustanowione przez komisarzów w r. 1564 i zrewidowane 1566, oraz dekret referendarji koronnej z r. 1605 skutkiem zatargu z dzierżawczynią W. Uchańską, która chciała włościan uciemiężyć. Wojny i niepokoje wewnętrzne za Zygmunta III, Władysława IV i J. Kazimierza «podały posesorom dóbr Rzeczypospolitej sposób w odmęcie szukać korzyści z łez, upadku i krzywdy poddanych». Najście Szwedów po śmierci Sobieskiego zniszczyło ich do reszty. Zamierzali «szukać bezpieczniejszego od nieszczęść miejsca», ale wstrzymała ich łaska Augusta II, który zniszczonym i spalonym wydał (1720) przywilej, zmniejszający znacznie ich powinności. Ale i to nie pomogło.
Oto uciążliwości i krzywdy:
Robili z włoki w tygodniu dni ciągłych 4, teraz 10—12. Pieszych nie było wcale, teraz 3—4. Orano od wchodu do zachodu słońca: teraz wymierzają tyle, że starczy na 1½ dnia. Darmoch nie było; teraz każą sadzić, pleć, wozić i t. d. Role uszczuplono a inwentarz wyniszczony. Paweł Wilczek kupił parę wołków nieuków — zaraz podstarości nakazał je na powinność. Wilczek prosił o chłopa do prowadzenia wołków, podstarości dobył pałasza, Wilczek uciekł do lasu, opuścił żonę, dzieci, dobytek i więcej nie wrócił.
Wszystkie uciążliwości i krzywdy wymieniono w 30 punktach. «Byli zawsze bez poszlakowania wierni przodkowie nasi królom, panom i Rzeczypospolitej — mówią dalej — wleli w nas tęż samą krew, której aż do rozlania za te dwie twierdze życia i ma-