Strona:Aleksander Dumas - Historja Dziadka do Orzechów.djvu/85

Ta strona została uwierzytelniona.

Ale cóż się stało! znęconych uroczym zapachem smarzonej słoniny, przybiegło naprzód siedmiu synów pani Myszosławy, dalej krewni jej, złodzieje ostatni, a przytem żarłoki niesłychane i tak zajadle rzucili się na słoninę, że królowa mimo uprzejmości, jaka ją cechowała, spostrzegłszy z przerażeniem, że może zabraknąć słoniny do kiszek, zaczęła krzyczeć, na krzyk ten wpadła ochmistrzyni, która zawołała kuchmistrza, ten zaś przywołał kuchcików, ci przybiegli uzbrojeni w szczotki, miotły i łopaty i nakoniec zdołali zmusić naród mysi do ucieczki pod kuchenne ognisko.

Jednakże zwycięstwo jakkolwiek zupełne, było niestety spóźnione. Zaledwie czwarta część słoniny potrzebnej do kiszek ocalała, która to pozostałość