Strona:Alexis de Tocqueville - Dawne rządy i rewolucya.djvu/129

Ta strona została uwierzytelniona.
127


byt, wzrasta w umysłach niezadowolenie i nienawiść do dawnych instytucyi. Naród widocznie zmierzał ku gwałtownemu przewrotowi.
Niedość na tem: głównem ogniskiem Rewolucyi stają się te części Francyi, w których dobrobyt był największy. Takiemi dzielnicami były okolice Paryża. Wolność i własność włościan były tu zabezpieczone lepiej niż gdzieindziej; pańszczyzna osobista znikła na długo przed r. 1789; zbieranie podatku osobistego stało się bardziej regularnem. Przeciwnie, nigdzie nie zachował się dawny ustrój w tak pierwotnej formie, jak wzdłuż dolnego brzegu Loary, w bagnach Poitou, wśród łąk Bretanii. Tu właśnie rozniecił się ogień wojny cywilnej, tu Rewolucya spotkała najbardziej zacięty opór. Rzec możnaby, że Francuzi znajdowali położenie swoje tem mniej znośnem, im więcej się ono polepszało.
Zdaje się to dziwnem, a jednak historya pełna jest podobnych przykładów. Nie zawsze przejście od złego stanu do dobrego powoduje rewolucyę. Najczęściej zdarza się, że naród, który znosił bez skargi i jakby w znieczuleniu prawa najbardziej uciążliwe, burzliwie zrzuca ich jarzmo, skoro tylko uczuje ulgę. Ustrój, który burzy rewolucya, bywa prawie zawsze lepszym od tego, który go bezpośrednio poprzedzał, a doświadczenie stwierdza, że największem niebezpieczeństwem dla złego rządu jest chwila, w której zaczyna się poprawiać. Tylko gieniusz może ocalić monarchę, który postanowił ulżyć los swoich poddanych. Złe, które znoszono cierpliwie, jako rzecz nieuniknioną, staje się nieznośnem w chwili, gdy powstaje myśl, że można się go pozbyć. Wówczas, ilekolwiek się usunie nadużyć, te, które zostają, występują jeszcze jaskrawiej, uczucie staje