Strona:Anatol France - Zazulka.djvu/88

Ta strona została uwierzytelniona.

Panienko, bym dostała męża kubek w kubek podobnego do tego młodego rycerza!
Wieść o powrocie Jantarka podawana z ust do ust, dotarła aż do zamku Żyznych Pól. I oto nagle serce księżnej, przechadzającej się po sadzie, zabiło gwałtownie, bo zdało jej się, że wszystkie ptaszki z grabowego szpaleru nucą:

Kwiwit, kwiwit hu! hu! hu!
synaczek Twój przybrany
Jantarek ze Srebrnych Wybrzeży
cir, cir, cir, hu! hu! hu!
idzie tu! idzie tu!

Na ścieżce ukazał się Szczerogęba; skłoniwszy się ze czcią przed księżną, rzekł:
— Ośmielam się wam oznajmić, miłościwa pani, że młody hrabia Jantar ze Srebrnych Wybrzeży, którego zgon opłakiwaliście przez lat siedem, powrócił do zamku Żyznych Pól. Na cześć jego ułożę nową pieśń.
A ptaszki wyśpiewywały na wyścigi:

Kwiwit, kwiwit hu! hu! hu!
Idzie tu! idzie tu!
Jantarek
ze Srebrnych Wybrzeży!

A gdy wreszcie księżna ujrzała dziecię, ktore kochała jak rodzonego syna, wyciągnęła ku niemu obie dłonie i bez zmysłów runęła na ziemię.