Strona:Andrzej Niemojewski - Bóg Jezus w świetle badań cudzych i własnych.djvu/179

Ta strona została przepisana.
16. KRÓLESTWO NIEBIESKIE.

Wszelkie podziały dziejów religji świata na politeistyczne i monoteistyczne są dziełem teologów a nie uczonych. Rzekomy zaś przełom, który miał z wielobóstwa wyłonić jednobóstwo, wynoszony jako kwiat szlachetnego entuzjazmu, blaknie jak lampka olejna wobec słońca, gdy rozejrzymy się w materjale, dającym nam obraz przełomu, kiedy religje totemistyczne jęły się przeobrażać w astralne.
Ludzkość czciła góry, rzeki, kamienie, drzewa, rośliny. Szczególniej w pewien systemat ułożyła się cześć zwierząt, mianowicie cześć zwierzęcia rodowego, czyli totemu. Nietylko różne rody, ale nawet różne kraje miały takie totemy. Siad tego kultu zwierzęcia narodowego do dziś dnia widnieje we Francji na złotych monetach, z których usunięto wizerunek Napoleona III’a umieszczono Koguta Gallskiego.
Czczono krokodyla, ibisa, kozła, barana, osła, pszczołę, małpę, lwa, jastrzębia, orła, myszy, psy, chrząszcze. Ludzkość jednak wcale wtedy hordą już nie była. Posiadała państwa doskonale zorganizowane, literaturę, sztukę, różne kunszty a przedewszystkiem naukę.
Teraz też owa ludzkość przez swoich uczonych podniosła oczy ku niebu i oto w jego nieprzebranych przestworach ład ujrzała, z którym jego ziemskie odbicie wedle wiedzy ówczesnej mierzyć się wcale nie mogło.
Nietylko takie zjawiska, jak pory roku, jak doroczny obieg słońca i miesięczny księżyca, jak powracające perjody