Strona:Andrzej Niemojewski - Bóg Jezus w świetle badań cudzych i własnych.djvu/334

Ta strona została przepisana.

i trzodę; następnie oczyszcza się i okadza kadzidłem lub świętemi ziołami“. W roku 1842 wiele hałasu narobiło wypędzanie djabła z Katarzyny Pfefferkorn przez biskupa luxemburskiego Teodora Laurent (Das freie Wort, 1908, N. 21). Formułki nie uległy nawet zasadniczej zmianie, czego dowodem egzorcyzmy babilońskie: „zaklinam cię przez Bela, pana świata“. Czy dziś ludzie inteligentni nie korzystają z usług wróżek, kabalarek, chiromantów i cudownych lekarzy? Zmarły tragiczną śmiercią artysta malarz Wacław Pawliszak był znanym w Warszawie chiromantą, który mnie i w mojej obecności różnym osobom podobno bardzo „trafnie“ z ręki wróżył. Poznałem przed kilku laty w Warszawie nadzwyczaj inteligentną wróżkę, która zupełnie umiała się przystosować do literacko-artystycznego otoczą, czytywała dzieła z zakresu psychologji i sztukę swoją rzeczywiście zupełnie zmodernizowała. Zauważyłem, iż posiadała wysoko rozwinięty zmysł estetyczny i że umiała działać na umysły za pomocą obrazowych opowiadań. Cudownym lekarzem był w Polsce Andrzej Towiański a dość chyba głośne jest jego „cudowne“ uzdrowienie żony Mickiewicza. Z cudownych uleczeń zasłynęła we Włoszech bazyljanka Matka Makryna Mieczysławska (p. Wiadomości Marjawickie N. 56 z 17. VII. 1909, art. Makryna Mieczysławska).

9.  ŚWIADECTWA ZIEMI.

Str. 72. Za jedną z przyczyn panującej śród ukształconego ogółu wiary w różne iluzoryczne „dowody dziejowe“ istnienia Jezusa jako człowieka uważać należy trudny dostęp do źródeł greckich i łacińskich w wieku dojrzałym. — Przytoczone zdanie Renana o Filonie Aleksandryjskim w „Żywocie Jezusa“ na str. 19. — Filon opisuje tryb życia Terapeutów czyli Essejczyków w „Quod omnis probus liber“ i w „De vita contemplativa“, p. „Philonis Judaei opera omnia“, Lipsk 1852, t. V, str. 281 — 318 i 319 — 330. Nad jeziorem Meros w Egipcie istniała kolonja, złożona z oddzielnych domków a w każdym świątynia zwana „semneion“ lub „monasterion“. Terapeuci odprawiali modły rano i wieczór, uczyli się Pisma, tłomaczyli je alegorycznie, pisali hymny, popadali w ekstazy, miewali szczególne sny i wizje. Inne odzienie nosili latem, inne zimą. „Dnia 7-go zbierali się, spożywali skromną ucztę, złożoną z chleba, soli i wody. Dopuszczano także kobiety, aczkolwiek miały wyznaczone miejsce oddzielne. Dnia 50-go odbywała się wielka uroczystość religijna. Po spożyciu posiłku i wysłuchaniu mów rozlegały się śpiewy chóralne, męzkie, żeńskie i mięszane, a potem odbywały się pląsy przez całą noc. Adolf Hilgenfeld w „Ketzergeschicte des Urchristenthums“ na str. 88 mniema, że wartościową relacją Filona o Essejczykach jest tylko traktat „Quod omnis probus liber“ a traktat „De vi-