Strona:Andrzej Niemojewski - Bóg Jezus w świetle badań cudzych i własnych.djvu/56

Ta strona została przepisana.
4. SŁOWA UCZNIÓW SŁOWAMI PANA.

Ale rozważając Pisma Nowego Testamentu, spotykamy się z innym jeszcze a uderzającym objawem. Oto różne sentencje Uczniów, wygłoszone okolicznościowo w Listach, pojawiają się w Ewangeljach jako słowa Jezusa.
Dla stwierdzenia tego niepotrzeba żadnej wyjątkowej bystrości umysłu. Zauważyć to może każdy, kto Ewangelje i Listy przeczyta uważnie. W Ewangieljach znajdujemy przed każdą sentencją wyraźnie zaznaczone: „Jezus powiedział“. Tymczasem w Listach Uczniowie, wygłaszając te sentencje OD SIEBIE, wcale nie objaśniają, że są to SŁOWA PANA.
Wywiera to wrażenie, jak gdyby z różnych sentencji UCZNIÓW ewangieliści poprostu urobili sentencje Mistrza. A może jedni i drudzy czerpali z jakiegoś wspólnego skarbca?
Bezwarunkowo. Dla bezstronnego historyka nie ulega żadnej wątpliwości, że takie wspólne źródło istniało. Ale tu chodzi jeszcze o inną rzecz. Komu, słusznie czy niesłusznie, tradycja autorstwo przypisywała? Dlaczego z kilku autorów przenosiła ową własność literacką na jednego? Dlaczego z biegiem stuleci wszystkie te aforyzmy z jednych tylko i to pewnych ust płynąć miały?
Rozpatrzmy ten rodzaj logji.
Paweł mówi: „Jeśli ucierpimy, spół też królować będziemy, jeśli się zaprzemy, i on się nas zaprze“ (2 Tym. II, 12). Mateusz i Marek bez ceremonji wkładają to w usta Jezusa: „A któryby się mnie zaprzał przed ludźmi, zaprzę się go i ja przed ojcem moim“ (Mat. X, 33). „Albowiem ktoby się wsty-