Strona:Andrzej Niemojewski - Bóg Jezus w świetle badań cudzych i własnych.djvu/82

Ta strona została przepisana.

go cudownego lekarza, o którym zresztą wieści chodziły z kraju do kraju. Jeszcze w pomnikach babilońskich znajdujemy opisy cudownych uzdrowień, które jednak wymagają zawiłej formalistyki i dużego względnie ceremonjału. Tradycja ewangieliczna bardzo to wszystko uprościła.
TRĄD.
— Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić!
— Chcę bądź oczyszczony!  A gdy rzekł, natychmiast odszedł trąd od niego (Marek I, 40 — 42).
DUCH NIECZYSTY.
Zagroził mu Jezus, mówiąc:
— Milcz a wynidź z człowieka!  I duch nieczysty wyszedł z człowieka (Marek I, 23 — 26).
GORĄCZKA.
Przystąpiwszy do świekry Szymonowej, podniósł ją, ująwszy ją za rękę, a wnet ją gorączka opuściła, i służyła mu (Marek I, 31)).
POWIETRZEM RUSZONY.
— Synu, odpuszczone są grzechy twoje. Wstań, weźmi łóżko twe i idź do domu.
A on natychmiast wstał a wziąwszy łóżko, wyszedł (Marek II, 11 — 12).
LEGJON ZŁYCH DUCHÓW W CZŁOWIEKU.
— Wynidź, duchu nieczysty, z człowieka! Co za imię masz?
— Imię mi wojsko, albowiem nas jest wiele.
I prosił go bardzo, aby ich nie wyganiał z krainy. A było tam wielkie stado wieprzów.
— Puść nas w wieprze!
Dopuścił im Jezus, weszli w wieprze i wpadło stado wielkim pędem z przykra w morze, około dwu tysiącu i potonęli w morzu (Marek V, 8 — 13).