Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/466

Ta strona została przepisana.

dozorem, nie chcę zapominać, co dzieci winne swym rodzicom. Zawsze ich radę z wdzięczności przyjmę, wesprę ich, gdy przyjdą do starości, nie będę ich się wstydził(a), ani z nimi obcowania za przykre uważał(a); ale starać się będę, abym im przez moje zachowanie się był(a) pociechą. Boże, często przez modlitwę utwierdzać się będę w miłości i posłuszeństwie ku nim. Uczyń i mnie uczestnikiem(czką) tego błogosławieństwa, któreś w Twojém prawie przyobiecał tym, którzy swoich rodziców kochają. Amen.


Modlitwa za dobroczyńców.

Podobało Ci się, o Boże, wielką część łask Twoich udzielić mi przez ludzi dobrych i uczynnych; niechże Ci będą za to nieskończone dzięki, Panie mój! Racz wejrzeć litościwém okiem na tych wszystkich, od których dobrodziejstwa, opieki, pomocy, wsparcia, przysługi, pociechy, dobréj rady doznawam. Ty, któryś powiedział, że kubek wody da-