Strona:Antoni Abraham (1869-1923).djvu/20

Ta strona została uwierzytelniona.

Po wojnie traci drugiego syna, zmarłego w domu z choroby, nabytej na wojnie, później córkę Małgorzatę, zamężną za Jakubowskiego. Przygnębiony i stroskany, nie upada jednak na duchu. Otrzymuje posadę woźnego w gdańskim Banku Związku Spółek Zarobkowych. I znowu zajęcie zawodowe, jak dawniej podróżującego, tak teraz woźnego zamienia na służbę narodową. Jeździ i chodzi po wsiach kaszubskich i zbiera złoto i srebro dla państwowego Banku Polskiego. Czynność tę spełnia nietylko z wielkim zapałem, ale i powodzeniem. Znany jest przecież w każdej wsi kaszubskiej, w każdej nieomal chacie. To też ufa mu się bezwzględnie i nie skąpi w ofiarności.

—   —   —   —   —   —   —   —   —   —

Wielka nadeszła chwila dziejowa, tak przez Abrahama upragniona i prorokowana — wyzwolenie Polski z pod jarzma obcego. W Poznaniu powstaje Naczelna Rada Ludowa. Abraham zostaje na sejmie dzielnicowym jej członkiem. W Gdańsku tworzy się w listopadzie 1918 r. Podkomisarjat Naczelnej Rady Ludowej (pierwotnie — Tymczasowa Powiatowa Rada Ludowa), Abraham wchodzi automatycznie w jej skład. Natychmiast zakłada też Radę Ludową w Oliwie. I znowu, jak dawniej, jeździ i chodzi po wsiach, zwołuje zebrania, tworzy miejscowe Rady Ludowe, a program działania wyraźniej mu się zarysowuje, wie, że teraz nadeszła chwila, w której Pomorze wraz z Gdańskiem należy bezwarunkowo przyłączyć do nowopowstającej Polski. Wszystkie dzielnice już wyzwolone, tylko Śląsk, Warmja, Mazury i Pomorze jęczą jeszcze pod jarzmem pruskiem, hakatyzm, mimo przegranej wojny, nie zagasł jeszcze na tych odwiecznie polskich ziemiach, ani nie zmalał. Przeciwnie, do dawnych metod „prawnych i ustawowych” przyłączono wyraźne bezprawie, wyrosłe na gruncie zwyrodniałych obyczajów wojennych. Niemcy gdańscy utrudniają bardziej niż kiedykolwiek polską pracę narodową. Czują doskonale, jakie niebezpieczeństwo dla nich za tą pracą się ukrywa.
Ożywczy moment dla Polaków gdańskich stanowi przyjazd Ignacego Paderewskiego. Wielki ten obywatel zatrzymuje się przez jeden dzień w Gdańsku (dnia 25 grudnia 1919), skupia wkoło siebie wszystkich czołowych działaczy oraz przedstawicieli Rady Ludowej i Rady Żołnierskiej, roztacza przed