Strona:Archiwum Wróblewieckie - Zeszyt III (plik mały - 1 str. na 1str. pdf-u).pdf/183

Ta strona została przepisana.


wszystkie, które w pamięci mnie nie są teraz, chciej oznajmić przez łaskę swoją, i o Rzewuskim także, jak wszedł na ambonę, na którego tu wszyscy, co do jednego oficera źli[.] Zapewne pan o siódmej nie idzie spać w Warszawie. Starościnie Małachowskiej proszę się kłaniać, bo by mnie kiedy zburczała. Czy nie stłukł się duch patriotyzmu na sejmie? o co łatwo może przez bezdróż taką przejeżdżających nowych posłów. Zazdroszczę panu tylko widzenia kilku sesji z początku, a reszty nie, gdyż bym się martwił opieszałością jednych i nieczynnością drugich, a tem więcej złym sposobem myślenia innych. Zatrzymaj się jeszcze czas jakiś, jeżeli sobie życzysz i bądź przekonanym o mej nieodmiennej dla siebie przyjaźni.
Z winnem uszanowaniem piszę się JWPana dobrodzieja najniższą sługą.

T. Kościuszko. [1]

  1. Str. 154. [Zeszytu III „Archiwum Wróblewieckiego”] Listu tego oryginał ręką Kościuszki pisany, nosi cechę wielkiego pośpiechu i poufałego stosunku z Janem Potockim. Brygadjer Jan Potocki był trzecim bratem Ignacego i Stanisława, a ojcem Laury Tarnowskiej. Nie należy brać go za Jana Potockiego, podróżnika i autora dzieła: „Voyage dans quelques patries de la bassesaxe pour la recherchee des antiquités Slaves ou venedes. Fait en 1794 par le comte Jean Potocki. Hamburg 1795”, którego nazwał Mickiewicz „największym, najwznioślejszym ze wszystkich badaczów słowiańskich”. (Kilka słów o „Rocznikach dla archeologów, numizmatyków i biografów polskich”, napisał Stanisław Kunasiewicz. Lwów 1872. str. 3, 4.) [Objaśnienie: St. Kunasiewicza.]