Strona:Archiwum Wróblewieckie - Zeszyt III (plik mały - 1 str. na 1str. pdf-u).pdf/50

Ta strona została uwierzytelniona.


Antoś zapewne nie będzie póty wolnym, póki te historie nie skończą się we Lwowie. Pani Brzezińska napisała do mnie z Lubieszowa, że wczoraj stanęła o godzinie 3ciej i na noc pojechała do Chełma, a z Chełma półtorej mili do Strossera; tam tylko miała dzień bawić, tak mi przyrzekła.
Serdecznie ściskam i zostaję JW. Pana z serca kochającą ciotką i najniższą sługą.

K. Kossakowska.
Pozwala JW. Dobrodziejka moją umieścić submisję JW. Panu dobrodziejowi.
Konarski.



19.
Krystynopol dnia 30. października 1802.

Serdecznie ściskam JW. Pana i donoszę, że księży nie trzeba puszczać do miasta wielkiego „bo i oni zabaweczki lubią“. Ja ich powrotu czekam; już tydzień minął, i czasy szpetne nastają, a nie wiedzieć czego tam czekają.
Przez W. Sokołowskiego mam taką relację, że nie zastał JW. Pana w Klementowicach. Bawił dwa dni czy trzy dni, a nie powróciłeś JW. Pan. Ciekawa jestem, boś miał zwyczaj zawsze na noc powracać. Musiał to być jakiś interes, że JW. Pana tam przytrzymał.
Przeszłą pocztą posłałam doniesienie i list od księżny kasztelanowej krakowskiej do mnie pisany,